6 edycja targów Gardenia zaskoczyła mnie pozytywnie swoją wielkością. Na ponad 12 tyś. m2 znalazło się miejsce dla 450 wystawców. Oprócz naszych rodzimych firm, zaprezentowały się przedsiębiorstwa z Niemiec, Włoch, Hiszpanii, Holandii, Belgii, Francji, Litwy, Łotwy, Czech i USA.
Można było zapoznać się z nowościami takimi jak kosiarki, koparki, sekatory, odmiany kwiatów, podłoża, nawozy.
Bardzo bogaty był program wydarzeń towarzyszący wystawie. Można było wziąć udział w seminarium „Miejska sztuka ogrodowa”, warsztatach dla projektantów ogrodów, konferencji „zabawy przestrzenią”, pokazach florystycznych, obejrzeć prace wyłonione w specjalnie przygotowanych na wystawę konkursach.
Ciekawym pomysłem była budowa ogrodu „przestrzeń wyobraźni” gdzie dzieciaki buszowały i do woli wykazywały się kreatywnością. Nigdzie nie było słychać „proszę nie dotykać”, a wręcz przeciwnie. Chodziło o to, żeby przestawiać, broić, tworzyć i dobrze się bawić wszystkim co było pod ręką i nogą.
Miło było spotkać się z zaprzyjaźnionymi firmami:
- „Zielonym Horyzontem” rozprowadzającym systemy automatycznego nawadniania, folie hydroizolacyjne do zbiorników wodnych, gotowe trawniki z rolki oraz maszyny do zakładania i pielęgnacji zieleni;
- Bruno Nebelung GmbH, którzy poprzez nowoczesną koncepcję sprzedaży przybliżają nam piękno roślin cebulowych, bylin, warzyw i traw;
-Everedge - proponującymi stalowe obrzeża do trawników, elegancko zakańczające linię murawy.