Podróżując po Europie, w wielu miejscach natknęłam się na budynki porośnięte pnączami. Nie piszę tu o domkach jednorodzinnych, ale o wysokich kamiennicach i murach. Postanowiłam zapoznać się z tematem tych wszędobylskich roślin, którym do życia potrzeba jedynie kawałeczka ziemi.

Przed doborem odpowiedniej rośliny trzeba zwrócić uwagę na parę rzeczy. Po pierwsze muszą to być pnącza samoczepne, żeby nie wznosić dodatkowo żadnej konstrukcji. Po drugie muszą mieć bardzo długie i elastyczne pędy, które w krótkim czasie zazielenią się masą liści.
Idealnym przedstawicielem jest winobluszcz pięciolistkowy Parthenocissus quinquefolia i trójklapowy Parthenocissus tricuspidata. Te dwie odmiany wykształciły bardzo wyspecjalizowane przylgi czepne. Przywierają one nawet do tak gładkich podłoży jak szkło czy metal.
Winobluszcz pięciolistkowy ma mniejsze wymagania siedliskowe i jest bardziej odporny na mrozy. Daje sobie świetnie radę, posadzony przy północnej ścianie. Najefektowniej wygląda jesienią, kiedy to jego liście przybierają atrakcyjny, czerwony kolor. Rocznie pędy winobluszczy przyrastają ok. 1 – 2 m.


Hedera helix czyli bluszcz pospolity przy dodatkowych podporach potrafi się wspiąć na wysokość 25 metrów (1 m. rocznie) i jest najbardziej cienioznośnym pnączem. Można go sadzić w pełnym słońcu pod warunkiem, że jego podstawa będzie zacieniona, a gleba stale wilgotna. Najchętniej za pomocą korzeni czepnych wspina się po powierzchniach chropowatych. Jest pod ochroną.


Podobnie jak bluszcz hortensja pnąca – Hydrangea petiolaris – rośnie wolno i najchętniej w cieniu. Odpowiadają jej gleby zakwaszone i jest całkowicie mrozoodporna. Najbardziej efektowna jest w okresie kwitnienia, kiedy to pokryta jest jasnymi kwiatostanami. Zazwyczaj sadzi się ją przy drzewach, ale doskonale wygląda na tle ścian.

Jeśli mamy do obsadzenia miejsce nasłonecznione, to najlepiej zadomowi się tam milin amerykański (Campsis radicans). Preferuje glebę świeżą, a nawet wilgotną. Od lipca do września kwitnie obsypując się pomarańczowymi, trąbkowatymi kwiatami. W swojej ojczyźnie przyciąga do siebie kolibry, które go zapylają. Wymaga podpór.
